Poprzedni temat «» Następny temat
Oczko wodne
Autor Wiadomość
Danuta 
Przyjaciel forum


Dołączyła: 12 Lut 2007
Posty: 2512
Skąd: podlasie
Wysłany: 2007-07-06, 19:20   

Ten gąszcz ....wygląda jak z bajki :roll:
 
 
Harryangel
Bywalec

Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 87
Wysłany: 2007-07-07, 02:13   

W jakimś starym piśmie ogrodniczym "Flora" czytałem opis "filtra biologicznego", i to do dużego stawu. Autor zrobił kawałek strumyka wpadającego do stawu, wypełnionego grubym żwirem i obsadzonego różnymi mocno korzeniącymi się roślinami (irysy wodne, turzyce, sitowie) i puścił przez to wodę pobieraną z dna stawu niedużą pompą. Kilka tygodni woda szła bez przerwy i w końcu nabrała czystości wręcz kryształowej. Bo tu chodzi przede wszystkim o usunięcie z wody azotanów, fosforanów i innych związków będących pożywką dla glonów. Filtr z węglem tego nie usunie, lampa też nic nie da. Lampa UV wprawdzie zabija glony, ale nie usuwa przyczyny ich pojawienia się, czyli zbyt żyznej wody, poza tym martwe glony znów użyźniają wodę... i kółko się zamyka. Węgiel z kolei nie usuwa azotanów ani fosforanów. Z tym dadzą sobie radę tylko korzenie roślin.
_________________
Pozdrawiam!
Krzysiek
 
 
Agrażka 
Przyjaciel forum



Dołączyła: 28 Gru 2006
Posty: 1771
Skąd: z za Łodzi
Wysłany: 2007-07-07, 23:55   

Tak ja też gdzieś czytałam, że taki biologiczny najlepszy i kiedyś też mam zamiar zrobić rzeczkę już nawet nie dla filtra tylko dla ozdoby.
Karo ty masz za dużo tych roslin zdecydowanie - jak będziesz wyrzucać to zadzwoń - chetna podjedzie z wiadrem i miską. :D
_________________
serdecznie - Grażyna
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11012
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-07-08, 09:59   

Mam u siebie namiastkę takiej scenerii- namiastkę,bo aktualnie (w tym roku)nie pracuje pompa i nie ma przepływu wody no i wygląda nieco inaczej.
To miejsce nazywam odstojnikiem ,bo jest to ostatni stopień spływu wody,zdecydowanie głbęszy od wcześniejszych,na jego dnie jest masa kamyczków i żwiru ,wyrosły też niektóre rośliny .
W odstojniku tym mieszkało się dobrze żabom ale w tym roku wszystko jest inaczej. :roll:
Agrażko rośliny oddam za żaby - za nic oddam też :wink: :D
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe
 
 
 
Agrażka 
Przyjaciel forum



Dołączyła: 28 Gru 2006
Posty: 1771
Skąd: z za Łodzi
Wysłany: 2007-07-08, 23:55   

ok, to jesteśmy umówione - ja łapie żaby i do Ciebie po rośliny :D
_________________
serdecznie - Grażyna
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11012
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-07-08, 23:58   

Ok. :D :D :D
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe
 
 
 
Harryangel
Bywalec

Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 87
Wysłany: 2007-07-13, 18:47   

Jeżeli można się wtrącić, to na żaby jest tylko jeden sposób - cierpliwość :wink: Sprawdziłem doświadczalnie ja i paru moich sąsiadów-ogrodników. Przynosili do swoich oczek żaby zielone i z reguły na drugi dzień ich nie było. Poszły sobie. Ale jak cierpliwie poczekali, żaby ni z tego, ni z owego pojawiały się i zamieszkiwały w oczkach jak gdyby nigdy nic. Tak samo było u mnie (mam duży staw, który 12 lat temu pogłębiałem). Najpierw nie było nic, potem pojawiły się pierwsze zielone żaby (nie wspominając o trawnych i moczarowych), w końcu na miejscu już rozmnożyło się ich tyle, że w słoneczny dzień ogłuchnąć można było od ich chóralnego rechotu. A że bociany mojego stawu nie odwiedzają, a tchórze i norki dawno się wyniosły, więc i żabki dorastają do pokaźnych rozmiarów. Kilka z nich ma nawet wyraźny odcień złoty. Jakieś zaklęte księżniczki? Wolę nie sprawdzać :n
Stopniowo przyszły też traszki, grzebiuszki, w końcu szare ropuchy. Najoporniej zadomawiają się u mnie kumaki. Wiem tylko o dwóch, i to nie w stawie, tylko w basenie, w którym rozmnażam rośliny wodne.
_________________
Pozdrawiam!
Krzysiek
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11012
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-07-13, 19:47   

Cierpliwość nie jest moją mocną stoną Krzysztofie
ale cóż,nie mam wyjścia,będę narzekać przy każdej okazji i czekać aż zechcą same przyjść .
W tym roku wyjątkowo ,nie ma żadnej-zawsze było słychać chlupot jak wskakiwały kiedy przechodziło się obok -teraz nie ma ich.
Ale wiosną było 5 sztuk-gdzie polazły małpy jedne???
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe
 
 
 
Harryangel
Bywalec

Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 87
Wysłany: 2007-07-14, 09:49   

Zapewne poszły się... rozmnażać :wink:
Gdzieś czytałem, że żaby i inne płazy z reguły odbywają gody w tych zbiornikach, w których same się wychowały. Dopiero jak jest ich tam za dużo albo coś się z tym zbiornikiem stanie, zasiedlają sąsiednie. Jak już w sąsiednim zaczną się rozmnażać, tzn. przynajmniej raz złożą skrzek, to już są w nim na stałe. A teraz trwa jeszcze pora godów żab zielonych.
I pewnie właśnie z tego powodu dotąd prawie nie ma u mnie kumaków, choć od sąsiednich stawków niesie się ich kumkanie :cry:
_________________
Pozdrawiam!
Krzysiek
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11012
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-07-14, 12:52   

I tego właśnie zazdroszczę (tak na prawdę) ludziom. :(
Tego dźwięku kumkania ,który pamiętam z dzieciństwa i którego namiastkę miałam już u siebie...
Jeszcze kwestia obserwacji - to też atut,żeby walczyć o żaby.
Czemu polazły gdzieś się rozmnażać skoro maja u mnie tak ładnie-wodę płyn ącą i stojącą i prysznic i tyyyle zakamarków... :(
Idealne warunki do amorów nie tylko dla żab...
Krzysio ,czy Ty nie mógłbyś tak zapakować mi z 50 szt kumaków i podesłać? :wink: Pomyśl nad tym :ha
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe
 
 
 
Harryangel
Bywalec

Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 87
Wysłany: 2007-07-14, 22:20   

Trudno powiedzieć, co im u Ciebie nie odpowiada. Może właśnie wody płynącej nie lubią, może ruch za duży wokół, może... A może w okolicy po prostu żab za mało :wink: Ale jeżeli w ogóle są, to i u Ciebie się zadomowią.
Kumaków to bym chętnie i do siebie nałapał, sęk w tym, że je dobrze słychać, ale słabo widać. Poza tym owe okoliczne stawy (a właściwie zarośnięte wierzbą i turzycą podmokłe chaszcze) są słabo dostępne. Ale jak ich u mnie będzie 150, to spróbuję :wink:
_________________
Pozdrawiam!
Krzysiek
 
 
NELA 
Przyjaciel forum



Dołączyła: 09 Sty 2007
Posty: 2908
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2007-07-17, 10:51   

Ja nie mam oczka wodnego- ale moja siostra ma. I jako, że byłam w niedzielę u niej z wizytą zrobiłam fotki jej oczek, bo sa dwa ze sobą połączone :D .

 
 
Barbara 
Przyjaciel forum



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Lut 2007
Posty: 2493
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2007-07-17, 10:59   

:shock: OOO...i ogród ma prześliczny :!:
 
 
NELA 
Przyjaciel forum



Dołączyła: 09 Sty 2007
Posty: 2908
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2007-07-17, 11:33   

Tak- zawsze jak od niej wracam to mnie brzuch boli jak wchodze na swój i widzę różnicę... :wink:
Myślę, że się nie obrazi jak pokażę jeszcze inne fotki z jej ogrodu...






 
 
Iwa 
Przyjaciel forum



Dołączyła: 09 Lut 2007
Posty: 3023
Skąd: Centrum
Wysłany: 2007-07-17, 12:17   

Śliczności. :) Uściski dla siostry.
_________________
Iwa
Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group